Po miesiącu poszukiwań hasła do Waszego ulubionego bloga, które to hasło zapomniałam, podobnie jak i hasło pomocnicze, samodzielnie ustalone, które miało mi hasło nr 1 przypomnieć [ tak, sama już nie pamiętam początku tego zdania] - wracamy. Wszystkie trzy. Ja w roli naczelnego fotografa i kronikarza, a Basia i Kami w roli moich pięknych modelek i nieustannych źródeł zachwytu i inspiracji.Ten oto zbiór zdjęć jest w całości dedykowany tej od której imienia i muzycznych upodobań wziął nazwę nasz blog. Mroczna Barbara, która od poniedziałku do piątku w godzinach od 10 do 20 prezentuje się nienagannie, nosząc pięknie trefione włosy [ nawilżane naturalnym jedwabiem, który nie wiedzieć czemu znalazła w łazience swego ukochanego_o_boskim_głosie,co wywołało szereg spekulacji dotyczących miejsc, które wspomniany ukochany traktuje tym nienajtańszym kosmetykiem i/lub strat poniesionych przez ewentualną kochankę] i ładne łaszki. Natomiast późnym wieczorem Barbara przeistacza się w piżamowego potwora w za krótkich spodenkach i takiej też bluzeczce. Bluzeczka jest całkiem romantyczna, bo nie dość, że dzięki obcisłości podkreśla to czy tamto [ a właściwie podkreśla całkiem spore i to, i tamto], to jeszcze ma na przedzie białe gwiazdki. Niemniej - Barbarka zwróciła mi uwagę na fakt, że przeważająca ilość fotografii przedstawia ją w tej oto piżamce, co powyżej jest. To zdjęcie już znamy, bo towarzyszyło nam podczas poprzedniej sesyjki. To, co poniżej przedstawia Mroczną Barbarę o 1 w nocy, kiedy to szła spać i próbowała nawiązać kontakt z lekko wstawioną Kamilką. Kontaktu się oczywiście nawiązać nie udało, pójść spać i owszem. Ale zanim Baś zniknęła....
Wyglądała jak duch. Jeśli jej nie poznajecie to nic nie szkodzi, ponieważ nie dalej jak dwa dni temu Barbara patrząc na zdjęcie poniżej rzekła [ jak na dobrze wychowaną pannę przystało] : "co to, kurwa, jest?". Jeśli nurtują Was, mimo poczynionego wyżej wstępu, podobne wątpliwości - odpowiadam z całą mocą - oto jest Basia! Tylko w nocy i w piżamce.
Tu piżamka w wersji przed 22, w pełnym świetle mojej nieekologicznej żarówki 80 W. Ta oto mina towarzyszyła Barbarze, kiedy ją olśniło i pomyślała, że większość jej zdjęć będzie mogła być kiedyś wykorzystana do szantażu, co jest istotne dla przyszłego polityka. Więc się tu lekko uśmiecha, włosami próbuje przykryć za krótką koszulkę i brak biustonosza, niemniej gołe i blade nogi potwierdzają, że to nadal jest PIŻAMKA!
A tu zgroza, rozpacz i próba ukrycia metra siedemdziesięciu Barbary za oparciem łóżka o wysokości 40 centymetrów. Ukrycie się całkiem udało, na pierwszym planie są tylko wyłupiaste oczy i kilka rozmazanych pryszczyków, czyli nic specjalnie wartego uwagi.Mina Mroczna i porywająca, szanowni Państwo sami przyznają! [co nie?]

No to co...Ukochanemu_co_rozprowadza_jedwab_do_łysiny gratulujemy pięknej dziewuchy. Nasza ukochana i jedyna, a przy tym seksowna piżamka doczekała się własnego posta, więc i ją warto pochwalić.
ale Kasiu, pomyliłaś się, bo ta koszulka akurat nie jest za krótka... :P i wcale nie ma tu śnieżynek!! :P tylko jest logo megamrocznego zespołu satanistycznego :P
OdpowiedzUsuńNie znalazłam mejla to też odpisuję tutaj. Proszę to skasować;)
OdpowiedzUsuńMyślę że wystarczy zamontowac po jeszcze jednym kołeczku przed elementami zapięcia. Zadziała, obiecuję;)